Gdy zwykle bywamy w centrach handlowych, pękają one od nadmiaru ludzi, dzieci, krzyku, głośnej muzyki, itp.
Czasami jednak można zastać taką np. Manufakturę zupełnie obnażoną i pustą. Zajrzyjcie kiedyś tam o pierwszej w nocy, będziecie wiedzieli o czym mówię. Rynek Manufaktury, pusty. Ani żywej duszy. Cisza. I reflektory.
To prawda. Niesamowite wrażenie. Graliśmy w siatkówkę na plaży i przechadzaliśmy się po pustej Manufakturze. Dodam jeszcze, że super ekipą. A jak!
A poza tym jest tam naprawdę bezpiecznie. Jest ochrona, która reaguje w ciągu chwilki. Ful wypas, pelen odjazd.
Przez: asc001 w lipiec 1, 2007
o 9:46 pm